|
godz: 13:49 data: 2012.01.16 Tale about tea
Otulają cię zmarznięte dłonie pielgrzymujących, parzysz wargi spragnionym twego ciepła i smaku. Przybyłaś do nas z ziem odległych, w historię się wpisując. Stałaś się naszym napojem codziennym. Smakowana podczas five o clock'ów, popijana szybkimi łykami z termosów robotników. O Herbato, nasz nieodłączny kompanie dni. Zawiązujesz relacje, jesteś jednym z synonimów domu. Uspokajasz, przywołujesz na język lądy i krainy egzotyczne. Znam tych, co popijają Yerba Mate. Słowa jak z ksiąg tajemnych. Tea drinkerzy. Paweł z lubelskiej stancji ustawiał cię na stole w kilku kubkach. Małe bataliony szklanek. Ser Liptonie, well done. Tak mocno obecna w naszej kulturze. Nawet w niebie "szklanką ciepłej herbaty poczęstuje cię Pan". Tyś nie gorsza od siostry twej czarnej, kawy. Komentuj(0)
godz: 19:18 data: 2012.01.9 Psalm współczesny
Gdy w Siedlanowie rozpoczynamy reklekcyjną niedzielę jutrznią, powracam myślami do słów ks. Marka Boruca, który w komentarzu do psalmu, wyliczającego Boże cuda i jego dzieła, kiedyś powiedział coś takiego: "Do was, cuda natury - flory i fauny nie przemawiają. Nie czujecie tego. Do was trafiłby taki psalm: "Błogosław Pana internecie szerokopasmowy, komputery i gigabajty wychwalajcie Go, chwalcie Jego imię komórki i modemy", itd. *** Przełom 2011/12 to przygoda z serialem "Gra o tron". Polecam - wartka akcja, inteligentne oraz rubaszne poczucie humoru. Zawsze podziwiałem twórców, kreujących fantastyczne krainy, wymyślających język wyimaginowanych plemion. Komentuj(0)
godz: 20:44 data: 2011.12.21 Sen o normalności
W zimowych okolicznościach przyrody lubię powracać do "ciepłych obrazków". Dobrą okazją było obejrzenie po raz n-ty kumedyji "Tylko ty" z niezapomnianym Robertem Downey'em Jr. w pięknej, pocztówkowej Italii. Miłe jest odkrywanie schematu tego gatunku. Moglibyśmy naznaczyć kilka punktów wspólnych z "Francuskim pocałunkiem". Lotnisko, samolotowe perypetie, ścigany ukochany, podróż do obcego kraju, gdzie - wszyscy - mówią świetnie po angielsku (hje, hje). O dziwo, przeczytałem pozytywną recenzję "Listów do M", choć chyba nic nie przebije "To właśnie miłość" w londyńskiej scenerii. *** W świątecznym "Uważam Rze" (notorycznie polecam) kilka fascynujących artykułów z cyklu "historie alternatywne", czyli co by było, gdyby... Smutne jest to, że nasza historia, los, poczucie dumy byłyby o niebo inne, gdyby ludziom na górze nie zabrakło odwagi, siły charakteru, trochę heroizmu. Piękna opowieść, jak tuż po zaprzysiężeniu Lecha Wałęsy - ten w szczerym, telewizyjnym orędziu, przyznaje się do ciemnej karty swojej biografii. Wspominanie tej ostatniej nie jest pluciem na pomnik. To pragnienie stanięcia w prawdzie. To podskórna nadzieja, że można budować na normalności.
Ostatnio obejrzany "Kret" dobrze pokazuje do czego może doprowadzić brnięcie w kłamstwie i tak chętnie dziś lansowane odcięcie się od przeszłości, w imię bardzo niesprawiedliwej tezy, że z komuny umoczeni wyszli wszyscy...[3614] Komentuj(0)
godz: 16:45 data: 2011.11.20 Słuchacz
Kiedyś do zawodu barmana czy taksówkarza doklejano etykietkę "spowiednik" - ten, który wysłuchuje zwierzeń swoich klientów, często dosyć intymnych. Facet za barem czy na taryfie często byli cierpliwymi słuchaczami i nie zbywali swoich rozmówców półsłówkami czy zdawkowym "tak, ma pan/i rację". Czas na nobilitację wyuczonego zawodu :) W dzisiejszych czasach kasjer pełni podobna rolę. Słucham - narzekań klientów na trudne czasy, drożyznę.Opisują nieraz swoje życie - ciąg małych radości i rodzinnych spotkań, podają dokładny opis pogody, psioczą na gościa, który po 4 latach obudził się z myślą: "Kurde, trzeba coś robić". Ich opis rzeczywistości znacznie rozmija się z tym, co słyszycie w mediach i mainstreamie.Kto ma rację? [3518] Komentuj(0)
godz: 18:10 data: 2011.10.18 Stary człowiek w oknie
"Bez tajemnic".Nowy, pierwszy polski serial w HBO. Perypetie psychoterapeuty, którego poznajemy po pierwszej sesji z młodą dziewczyną, zauroczoną starszym facetem, który na cotygodniowych spotkaniach drąży motywy postępowania "pacjentki". 15-min. rozmowa, bardzo intymna, choć opowiadana przez dziewczynę historia aż razi trywialnością i banałem. Lubię takie "przegadane" telewizyjne formy. Taki teatr telewizji w HD. (Nawiasem mówiąc, poniedziałkowe "Getsemani" trzyma poziom, choć finał opowieści zieje goryczą). Dajcie HBO robić teatr - scenę współczesną i zrobią to perfekcyjnie. Prawdę powiedziawszy, zajawki kolejnych odcinków robią większe wrażenie niż premierowy epizod. Poznamy kolejnych pacjentów - żołnierza, ogarniętego traumą zbombardowania wioski niewinnych, młodej niedoszłej samobójczyni, małżeństwem, w którym pojawia się myśl o aborcji. Wreszcie "rozsypującego się" głównego bohatera - mistrzowsko granego przez Radziwiłowicza, który sam prosi koleżankę po fachu o radę (tu poznamy Jandę). Zobaczymy.Może nie będzie to serial dla studentów psychologii i psychoterapii, mogą zarzucać mu "telewizyjną" głebię i może brak realizmu, ale ... [3370] Komentuj(0)
godz: 13:24 data: 2011.10.5 Prawda czasu, która mówi...
Ostatnio, przy okazji polonistycznego chałturzenia, szukałem własnych źródeł na temat Krasickiego. W poszukiwaniu starych zeszytów, poszedłem na strych z latarką szukać...Oświecenia. Znamienne [3310] Komentuj(0)
godz: 17:49 data: 2011.07.25 Oda do kawy
Napoju mój codzienny, cudowny eliksirze siły, który dajesz inspirację do wielkich rzeczy i najprostszych czynności dnia codziennego. Jesteś pierwszą czynnością, otwierasz oczy, kofeiną dajesz siły na ostatnie godziny codzienności.Wynalazku z Kraju Kawy, odświeżający umysł i sprężystość ciału dający. Czarna czasem jak przed świtaniem, pita pośpiesznie przed pierwszą zmianą lub nieśpiesznie tuż po fajrancie. Ozdobo kawalerskiego stołu.Dymiący kubku, stojący mężnie wśród książek, papierzysk, talerzyków z szarlotką.Muskam cię wargami, które czasem parzysz, upojenie dając. Tyś lepsza od siostry twej lichej, słabej herbaciny, siorbanej przy śniadaniach.[3015] Komentuj(0)
godz: 22:16 data: 2011.06.26 Gra w klasy
Kiedyś na ławce, na chodniku przed blokiem gryzmoliło się: "Kocham Aśkę" lub z pary inicjałów tworzyło się równanie, gdzie wynik brzmiał zawsze W(ielka). M(iłość). Dziś na Bulwarach zobaczyłem jeden ze znaków czasu - wyznanie małolaty (znak dziewczęcej dłoni): "Why you don't love me?" Komentuj(0)
godz: 10:34 data: 2011.06.21 Ptaszek na uwięzi
Taki gość wpada do naszego sklepu już trzeci raz. Wróbel w spożywczaku. Obija się o szyby, wpada za regały, od czasu do czasu - by nie dać o sobie zapomnieć - przelatuje ci nad głową, co chwilę zaćwierka żałośliwie.Coś trzeba zrobić z elementem, który burzy stan normalności.Gasimy światła, może wyleci...Ganiamy z miotłami, próbując skierować go do wyjścia. Kiedyś jeden wypadł na zaplecze...Na szczęście w magazynie jest okno, łatwe do otwarcia. Jeden niestety zakończył swój żywot, nie mogąc wydostać się, w końcu padł. Eksperci-dyletanci orzekli, że serce nie wytrzymało...Ciekawe są reakcje klientów - zabiegani, nawet go nie dostrzegają, inni zastygają bez ruchu, dzieci nieśmiało wskazują go rodzicom. W końcu wróbel wpadł do chleba przez mały, okrągły otwór. Wlecieć umiał, z wydostaniem gorzej. Podleciała koleżanka, ręką wreszcie złapała spłoszonego gościa i lekkim truchtem wyniosła go na powietrze. Uratowan.*** Przestałem oglądać wiadomości, fakty, wieczorne serwisy informacyjne. Cierpliwie czekam na zmianę, czytam sobie "Uważam Rze" -który daje mi okruch nadziei, że głupota nie osiągnęła w Polsce 40 procent poparcia i bezideowość i tylko pasywne trwanie w końcu przegra. Wzdycham jeno nad płytkością komentarzy w brukowcach, które podsycając społeczne niezadowolenie, nie wskazują na konkretnych winnych - tylko lecą ogólnikami: urzędnicy, politycy, rząd - konkrety. A nie, konkretnie nie - bo się komuś narazimy i znów trzeba będzie przepraszać za naruszenie dobrego imienia.*** Z propozycji kulturalnych: "Zwerbowana miłość" z Więckiewiczem, jakby wyjętym z "Różyczki" i dużo, dużo jazzu. AMERICAN SMOOTH JAZZ - wklepcie na youtube'a. Sączący się jazz, dobra kawa i solidny film ( jak chociażby powtórzony wczoraj "John Q" z pierwszym praworządnym obywatelem USA, Denzelem Washingtonem), wizyta we własnym ogrodzie, kosiarka i swoje truskawki - czego chcieć więcej [2801] Komentuj(0)
godz: 21:13 data: 2011.05.3 Smutek i nostalgia
chodzą dzisiaj za mną.Smutne święto - ustawy zasadniczej, która tak naprawdę nigdy nie weszła w życie. Dla przeciętnego Polaka - koniec długiego weekendu. Dla wzmocnienia patriotyzmu projekcja "Potopu" i sienkiewiczowski maksymalizm, uosabiany przez Kmicica. "W ogień do piekła pójdą", "porwę się na tysiące", "nożem bym się pchnął", owo stawianie sprawy w jaskrawych sprzecznościach, to czarne i białe. To niemożność zdzierżenia, gdy dynastia dla prywatnych celów spycha Polskę szlachecką w przepaść wojny domowej i głębokiego podziału. Wciąż to wszystko aktualne... Kontusze pozamieniali na markowe garnitury, a rącze wierzchowce na konie mechaniczne w lśniących limuzynach. Coraz rzadziej śpiewam o naszym kraju: "niech rozwija się wspaniały" - bo coraz bardziej staje się t pobożnym życzeniem. Wiem jedno - statystyczny Kowalski obudzi się wtedy, gdy zauważy pustki w portfelu i galopujące ceny. Świetna scenka rodzajowa, zauważona przez Rafała Ziemkiewicza w ostatnim "UWAŻAM RZE" (polecam serdecznie): podróżni pierwszej klasy, pomstując na PiS i Kaczyńskiego, nie chcą dostrzec urągających warunków i absurdów podczas jazdy pociągiem (notorycznych opóźnień, awarii lokomotywy, nieplanowanych przesiadek). Tak, drodzy fani partii obywatelskiej, chłodny początek majówki, coraz większa drożyzna to wina PiS-u i Jarosława. A nasi rosyjscy przyjaciele, nie śpią po nocach, debatując, jak jeszcze bardziej "pomóc" nam w ustaleniu przyczyn katastrofy.
"Miej w opiece naród cały, który żyje dla Twej chwały, niech rozwija się wspaniały...". [2502] Komentuj(0)
Strona Główna |
Księga Gości |
O mnie |
Archiwum |
Linki |
|